Strona 1 z 11


28 PaĽdziernika 2006, 10:54
talia

Wiecie, co dzieje sie co pi ±tek wieczorem za Urzędem Pracy w Wejherowie? Chodzi mi o tę drogę zbiorcz ± w kierunku Bolszewa, która jest równoległa do krajowej szótski, koło m.in. Domatora? Wczoraj bylo tam mnóstwo stuningowanych aut i pełno ludzi. ¦cigaj ± się?



28 PaĽdziernika 2006, 11:15
Itachi

Sa to nieoficjalne zloty Wejherowo Racing Club~ czy jakos tak. (heh... tyle ze mialo to zostac chyba w cieniu...;) )

28 PaĽdziernika 2006, 19:49
talia

Tylko, że rzucaja się w oczy, jak sie jedzie drog ±. Mimo, że stoj ± w cieniu

30 PaĽdziernika 2006, 10:33
tom_2

STOP WARIATOM /DEBILOM/ DROGOWYM !!!



31 PaĽdziernika 2006, 10:54
MKmario

STOP WARIATOM /DEBILOM/ DROGOWYM !!!

a ty co - pijesz do kogos czy tak sobie okrzyki wznosisz....

31 PaĽdziernika 2006, 21:14
talia

Te wy ¶cigi to podobno sposób niektórych na zycie.

1 Listopada 2006, 01:34
Itachi

pff...

1 Listopada 2006, 06:28
mixol

Te wy ¶cigi to podobno sposób niektórych na zycie.


... co w tym złego, oczywi ¶cie w odpowiedni sposób zorganizowane....
Jeden zbiera znaczki, drugi monety, trzeci tuninguje samochód

5 Listopada 2006, 16:56
Wenlok

Według mnie to tylko losowo robione spotkania żeby se poje Ľdzi ¦ i poogl ±da ¦ samochody, sam jestem kierowc ± i wiem ze jazda samochodem to frajda a zwłaszcza w większym gronie

5 Listopada 2006, 17:16
talia

Losowe spotkania kierowców? Mógły ¶ jasniej?

18 Listopada 2006, 17:48
Łuki

Takie wyscigi, a wła ¶ciwie dobijanie gazu i hamulców, też s ± często na parkingu przy Kauflandzie w godzinach nocnych...

18 Listopada 2006, 21:49
mixol

a wła ¶ciwie dobijanie gazu i hamulców


... maj ± ze sob ± dystrybutory LPG?
... no i duży zapas EBC BF307+

25 Listopada 2006, 23:09
Łuki

No już dokładnie wiesz o co mi chodzi... O gaz w sensie zwiększanie prędko ¶ci - pedał gazu - dla nie kumatych

26 Listopada 2006, 13:24
MKmario

O gaz w sensie zwiększanie prędko ¶ci - pedał gazu

wiesz jest gaz i gasssssssssssss

27 Listopada 2006, 11:31
Snickers

Takie wyscigi, a wła ¶ciwie dobijanie gazu i hamulców



Tu nie chodzi odobijanie gazu i hamulców. To spotkanie sie w towarzystie ludzi majacych t ± sam ± pasję - tuning. Wymiana spostrzeże ±, do ¶wiadcze ± itp.
Je ¶li chcecie dowiedzie ¦ się czego ¶ więcej na temat WRC (Wejherowski Racing Club) zajrzyjcie TU
Już niedługo klub ma by ¦ zalegalizowany

27 Listopada 2006, 22:19
talia

Fajna stronka
Nie boicie sie, ze policja was namierzy?

27 Listopada 2006, 22:21
Bobik

Nie boicie sie, ze policja was namierzy?


Zapewne i tak większo ¶ ¦ zna. To kwestia czasu, że klub się zalegalizuje lub ... padnie pod naporem interwencji policji.

27 Listopada 2006, 22:23
talia

Zycze powodzenia w legalizacji

28 Listopada 2006, 17:59
Janusz

Ja także tego życzę.

2 Grudnia 2006, 17:08
mixol

Ja także tego życzę.


... i ja się doł ±czam

2 Grudnia 2006, 22:33
Bobik

Rozmawiałem z jednym z uczestników tego "wy ¶cigu". Je ¶li to stała praktyka o której się dowiedziałem (sprawdzanie prędko ¶ci od ¶wiateł przy Urzędzie Pracy do ul. Tartacznej), to rzeczywi ¶cie popieram policje, że goni takich kierowców, bo drogi publiczne nie s ± do tego celu !

6 Grudnia 2006, 13:07
MKmario

ja tez popieram mimo ze zapalony ze mnie amator tuningu, jestem tez w klubie zrzeszajacym kierownikow danego modeu auta, ale takich zlotow to raczej nie organizujemy
jak juz to takie:
zlot MCKP JG

a jak sciganko to na wynajetym torze/lotnisku... relacja jednego z kolegow:


moja pierwsza kreska jako klubowicza

mój pojedynek z Mreniasem (za jego plecami czai sie mój pogromca TIPPEX)

widok na nasze piękne klubowe qpety

a tu perełka Clio na kresce i zaraz po starcie

relax przed sobotnim grillem

co to ja miałem powiedzie ¦ aha napijmy się :beer:

na grillu jak widac wszyscy dobrze sie bawili

niestety przyszedl czas sie spakowac

i w miedzyczasie zgrywa ¦ zdjęcia na kompy (Twister przerażony wag ± wszystkich zdjęc)

przed wyjazdem ostatnie pamiatkowe zdjęcie ze ¶l ±skim odzziałem GFC

ekipa MCKP zadbała abym bezpiecznie dotarł do domu

a tu juz fotki z powrotu o domku

Na koniec chciałbym jeszcze raz wszystkim podziękowa ¦ za niesamowit ± atmosfere i extra zabawe , było naprawde :good:


6 Grudnia 2006, 14:14
Snickers

Wejherowski Racing Club też nie organizuje tylko takich zlotów Ale czasem trzeba sobie jako ¶ uatrakcyjni ¦ wieczór (noc) . WWO RC jak na razie miało zloty w Pucku i Wejherowie.

6 Grudnia 2006, 15:31
mixol

Ale czasem trzeba sobie jako ¶ uatrakcyjni ¦ wieczór (noc)


... ale dlaczego na drodze publicznej?

6 Grudnia 2006, 15:54
duczee

No coz, na pierwszy rzut oka widac, ze to normalni ludzie ze zdrowym podejsciem do zycia, a sciganie traktuja profesjonalnie i w wyznaczonych do tego miejscach, bravo MKmario

6 Grudnia 2006, 16:20
Itachi


6 Grudnia 2006, 16:27
mauri_b

by bylo ciekawiej?


Jak cię kiedy ¶ rozjedzie jaki ¶ fan tuningu, to już nie będziesz taki cwany.

6 Grudnia 2006, 17:02
Janusz

Musze swój pojazd podda ¦ tuningowi i podrasowa ¦ silniki...

12 Grudnia 2006, 22:43
MKmario

Musze swój pojazd podda ¦ tuningowi i podrasowa ¦ silniki...

poki co mialem ci podrasowac wyciagarke ale nie poszlo - nie nadawal sie ten przekaznik - cos nie chcialo banglac wiec nici z tego beda
nie chcialo i nie chce bo troszke jeszcze nad tym posiedzialem w domu....

14 Grudnia 2006, 22:25
photoyoung

Ale jaja!

15 Grudnia 2006, 06:44
mixol

Ale jaja!


... gdzie?

15 Grudnia 2006, 15:33
photoyoung

Wy ¶cigi, to jest piękne przecież!
Nie rozumiem niektórych osób, które narzekaj ± na 'młodych i głupich'
Nie zgodze się z tym, ¶cigam się, jedno ¶ladem, i nie uważam się za głupka,
nie szaleję w mie ¶cie, tylko poza nim, również tylko na pustych drogach,
tam gdzie nie zniszczę niczego co nie należy do mnie,
a je ¶li chodzi o moje zdrowie, to już moja sprawa, czyż nie każdy ma swój sposób na życie?
Nawet je ¶li wie, że może się ono sko ±czy ¦ szybciej niż się jemu wydaje,
robi to, co kocha...

15 Grudnia 2006, 15:43
najemnik

a je ¶li chodzi o moje zdrowie, to już moja sprawa, czyż nie każdy ma swój sposób na życie?
Nawet je ¶li wie, że może się ono sko ±czy ¦ szybciej niż się jemu wydaje,
robi to, co kocha...


I tak trzymaj

15 Grudnia 2006, 15:45
photoyoung


Inaczej nie potrafię!

15 Grudnia 2006, 16:15
mixol

Nie zgodze się z tym, ¶cigam się, jedno ¶ladem, i nie uważam się za głupka,
nie szaleję w mie ¶cie, tylko poza nim, również tylko na pustych drogach,
tam gdzie nie zniszczę niczego co nie należy do mnie,


Masz prywatn ± lub wynajmujesz drogi do ¶cigania?
Na publicznej drodze w każdej chwili kto ¶ lub co ¶ może stan ± ¦ na Twojej drodze, co wtedy?

15 Grudnia 2006, 16:17
najemnik


15 Grudnia 2006, 16:26
mixol

Wł ±cza wycieraczki


... to zapewne ma jedno ¶lad z górnej półki

15 Grudnia 2006, 17:15
MIREK

Na publicznej drodze w każdej chwili kto ¶ lub co ¶ może stan ± ¦ na Twojej drodze, co wtedy?


...będzie wygl ±dał podobnie do tego ( C ), który spotkał się z ciężarówk ± na skrzyżowaniu z Tartaczn ±. Gorzej je ¶li to przez niego kto ¶ inny ...

15 Grudnia 2006, 19:50
mixol

MIREK, tak jak mówisz

15 Grudnia 2006, 20:42
ARe

JAk wygl ±dał C to jedno ale co czuje kierowca ciężarówki w ktora on wjechał i któremu probowano postawic ( może postawiono) zarzuty, a który zawsze bedzie pamietał ze "zabił" człowieka?

15 Grudnia 2006, 20:59
Janusz

Najgorsze, że kierowcę uznano winnym!
Cegla gdy gwizdn ±ł, to licznik wskazywał podobno 180 km/h.

15 Grudnia 2006, 21:05
MIREK

Kierowca ciężarówki nie miał żadnych szans, nie powinien czu ¦ się winny. Prawo...
i sumienie - to już inna sprawa... Ciężarówka to nie wy ¶cigówka, żeby zd ±żył umkn ± ¦. Motocyklista zabił się na własne życzenie, przy takiej prędko ¶ci to i ostre hamowanie sko ±czyłoby się na jakim ¶ słupie, albo w rowie.

15 Grudnia 2006, 21:27
mixol

przy takiej prędko ¶ci to i ostre hamowanie sko ±czyłoby się na jakim ¶ słupie, albo w rowie.


... no i z główk ± w trawie

15 Grudnia 2006, 21:32
MIREK

...razem z kaskiem.

16 Grudnia 2006, 02:50
photoyoung

Ale kask byłby dużo dalej... i był, już przy tej sytuacji.

16 Grudnia 2006, 16:29
ARe

Januszu, jak dla Ciebie to Pan C. a nie "cegła"

16 Grudnia 2006, 16:52
Janusz

Pan C to dla mnie handlarz pior ±cy brudne pieni ±dze, mało godny nazwiska swojej Matki. Poza tym w Olsztynie siedział za narkotyki. Jako nieboszczyka nie będę go nazywał bardziej trafnie.
A co Ty taki obro ±ca, najpierw o Jurka teraz o Cegłę?
Akurat tak Go zwano - Cegła. I jaki on pan?

17 Grudnia 2006, 00:12
MKmario

I jaki on pan?

no jak by nie bylo pan nieboszczyk
ja slyszalem ze wina byla po stronie ciezarowki i powiem wam, ze czesto kierowcy wlasnie ciezarowek zachowuja sie wg zasady: duzy jestem mi nic nie bedzie...

17 Grudnia 2006, 10:25
Janusz

....Jestem duży, podjeżdżam do skrzyżowania. Od strony Go ¶cicina pusto. Od Wejherowa w odległo ¶ci kilometra widzę motocykl. Wiec co robię? Wjeżdżam na skrzyżowanie. A ża motocyklista jechał grubo ponad 200 km/h...

Fakt, powiesz, ograniczone zaufanie. Ja powiem wiara w to, że inni także stosuj ± się do przepisów.
Akurat na tym samym skrzyżowaniu Jelczem kiedy ¶ jad ±c, modliłem się, aby wyjeżdżaj ±c, uciec przed jak ± ¶ mał ± Hond ±. Samochód pędził jak szalony, a oceniaj ±c "wolny" wjazd, oceniasz bytno ¶ ¦ pojazdów na drodze, nie fakt czy jad ± 60, czy 160 km/h.
Winnym orzeczono kierowcę ciężarówki. Pomimo,że na tym odcinku "szóski" było ograniczenie prędko ¶ci do 60-tki.

17 Grudnia 2006, 20:24
MIREK

Dokładnie tak jak piszesz Januszu. Nikt nie będzie czekał na skrzyżowaniu aż będzie całkowicie pusto. Je ¶li jest w bezpiecznej odległo ¶ci to ruszam. Jak można okre ¶li ¦, że tam jaki ¶ dure ± grzeje 160 km/h (albo jeszcze lepiej) ? . Fakt, że przepisy bez względu na okoliczno ¶ci obwiniaj ± wyjeżdżaj ±cego z podporz ±dkowanej drogi i tylko dobra wola rodziny poszkodowanego i prokuratury uchroni takiego kierowcę przed odsiadk ± i płaceniem odszkodowa ± czy renty. Wypada się nam tylko modli ¦, żeby nie trafi ¦ na takiego "szybkiego".

17 Grudnia 2006, 21:43
MKmario

oceniasz bytno ¶ ¦ pojazdów na drodze, nie fakt czy jad ± 60, czy 160 km/h.

co za bzdury wypisujesz - oczywiscie ze powinienes ocenic rowniez predkosc i to nawet bardziej sie na niej skupic a nie tylko na tym czy jest cos na drodze daleko czy blisko - bzdury janusz wypisujesz...

17 Grudnia 2006, 21:52
mauri_b

jak oceniasz bezpieczna odleglosc?????? - slucham uwaznie...


A jak ocenisz prędko ¶ ¦ obiektu, który jest od Ciebie w lini prostej około 1 km i jedziewprost na Ciebie, czyli praktycznie nie wida ¦ przemieszczenia? Słucham uważnie.

17 Grudnia 2006, 23:27
MKmario


18 Grudnia 2006, 07:57
mixol

Od Wejherowa w odległo ¶ci kilometra widzę motocykl. Wiec co robię? Wjeżdżam na skrzyżowanie. A ża motocyklista jechał grubo ponad 200 km/h...


... skoro przy uderzeniu licznik zatrzymał się na 190 km/h ile musiał jecha ¦, zakładaj ±c, że wytracił czę ¶ ¦ prędko ¶ci podczas hamowania? Zastanawiam się czy w ogóle kierowca ciężarówki mógł go widzie ¦?

18 Grudnia 2006, 08:03
mauri_b

dokładnie mixol. Skoro ten motocyklista był rzekomo widziany przez kierowcę ciężarówki, to równie dobrze on widział t ± ciężarówkę, czyli miał tyle samo czasu na reakcję, mógł zatem hamowa ¦. Po prostu Ľle ocenił stosunek swojej prędko ¶ci do odległo ¶ci, st ±d tragedia.

18 Grudnia 2006, 09:42
byaga

Po prostu Ľle ocenił stosunek swojej prędko ¶ci do odległo ¶ci, st ±d tragedia.


.....gdyby miał chociaż ¶ladowe ilo ¶ci mózgu, nie prułby z tak ± prędko ¶ci ± na takiej drodze
Kierowca przestrzegaj ±cy przepisów, który Ľle ocenił odległo ¶ ¦ nadjeżdżaj ±cego wariata zostaje uznany winnym wypadku...jasne, jakżeby inaczej...

18 Grudnia 2006, 09:49
mixol

Po prostu Ľle ocenił stosunek swojej prędko ¶ci do odległo ¶ci, st ±d tragedia.


Moim zdaniem winny jest kierowca motocykla, skoro udowodniono, że w momencie zderzenia jego prędko ¶ ¦ wynosiła 190 km/h na drodze, gdzie można było jecha ¦ max 70 km/h...

18 Grudnia 2006, 09:50
mauri_b

Nie wiem czy mnie dobrze zrozumieli ¶cie, ale ja piszę o winie tego motocyklisty.

18 Grudnia 2006, 10:08
byaga

.....oczywi ¶cie, wiemy

18 Grudnia 2006, 10:10
Janusz

Wył ±cznie Mauri, z t ± uwag ±, że to był (jak się ARe domaga) PAN.
A PAN, bo syn b. pani prezydent Gdyni i byłej minister. Gdyby to był chłopek z Pacanowa, wyrok byłby inny.

18 Grudnia 2006, 10:22
PiPiDżej


18 Grudnia 2006, 10:33
Janusz

To do wytłumaczenia "widzenia" koloru zielonego, zamiast czerwonego

18 Grudnia 2006, 10:35
PiPiDżej

przy dobrej szybko ¶ci - to i promieniowanie gamma pono ¦ można zobaczy ¦

18 Grudnia 2006, 11:06
mixol

Gdyby to był chłopek z Pacanowa, wyrok byłby inny.


... niestety

18 Grudnia 2006, 14:14
ARe

Janusz, sugerujesz sędziemu nieuczciwo ¶ ¦? Ja użyłem słowa "pan", bo nie widze powodu, żeby obcy cżłowiek uzywał publicznie przezwiska i to wyj ±tkowo nieeleganckiego, bo od nazwiska.

Natomiast w moich oczach kierowca ciężarówki jest calkiem niewinny: je ¶łi to prawda, ze widzial motocykliste z 1000 metrów to przy założeniu jego prędko ¶ci przepisowej mial 51 sekund, je ¶łi zalożył 9zasada ograniczonego zaufania) że jedzie on 140 (2X wiecej niz dozwolona) to mial 26 sekund na opuszczenie skrzyżawania, a je ¶łi motocyklist ajechal 3x szybciej to zostalo 17 sekund. A po za tym, czy motocyklista jechał przez sen? Nic nie widział?

Pytanie brzmialoby: jak to ocenił s ±d? Bo my ¶lę, że jednak nie "PANA"....

18 Grudnia 2006, 14:59
Janusz

Podaj mi s ±dowy numer sprawy.

Częstokro ¦, zauważyłem, brak Ci umiejętno ¶ci odróżniania dyskusji od pomówie ±. Czy ja co ¶ zarzucam sedziemu, ja omawiam pewno zdarzenie i moje o nim zdanie.

A ksywę ów młodociany wykolejeniec tak ± wła ¶nie nosił.

Uwaga pomin ±łem słowo pewne pisz ±c o wykoleje ±cu, gdyż nie uznano go przestępc ±, tylko, że ¶ledztwo o pranie pieniędzy KWP w Olsztynie umożyła, tak samo jak sprawę narkotyków.

S ±d nie ocenia nigdy PANA a ocenia stronę, czyli powoda lub wnosz ±cego sprawę. Nie słyszałem w s ±dzie słowa PAN, a Ty słyszałe ¶?

[ Dodano: 18 Grudzie ± 2006, 15:01 ]

18 Grudnia 2006, 19:17
ARe

Wyra Ľnie zasugerowałe ¶, a poparł Cię Mixol, że na wyrok sędziego mial wpływ to że chłopak nie był z Pacanowa a pochodził z okre ¶lonej rodziny. Po za tym znaj ±c cał ± rodzinę, nie potrafię potwierdzi ¦, że był on "wykolejencem" ani że był tak nazywany jak Ty to twierdzisz, znam zupełnie inne jego ksywki. NIe zmienia to fakty, że według obiegowej wiedzy, która sam przywołujesz, jechal jak szalony i w moich oczach zgin ±ł jako pzrestępca drogowy, dlatego bardzo ciekawi mnie motywacja s ±du, bo w prezentowan ± przez Ciebie nie wierzę.

18 Grudnia 2006, 20:01
Janusz

Jak Ty ¶miesz przypisywa ¦ mi co ¶ czego nie pisałem!
Ja o wyroku sędziego? Gdzie?

Opierałem się na danych z prasy z tamtego okresu, winnym orzeczono kierowcę Stara. To wszystko.

18 Grudnia 2006, 20:06
Anda

Ja z tego wszystkiego rozumiem tylko "ciezarowka".

Mozna zdechnac!

18 Grudnia 2006, 20:13
Janusz

To i tak w normie.
Nazwa Star, Jelcz i kumanie w BDR, że to ciężarówka? Brawo Ando.

ARe o jego (C) problemach z prawem nie słyszał, a przyjacielem rodziny się nazywa...

18 Grudnia 2006, 20:45
Michuss

Wyra Ľnie zasugerowałe ¶, a poparł Cię Mixol, że na wyrok sędziego mial wpływ to że chłopak nie był z Pacanowa a pochodził z okre ¶lonej rodziny.



Nie chcę uchodzi ¦ za obro ±cę wariatów na ¶cigaczach, ale jestem pewien, że nawet gdyby był to chłopak z Pacanowa to i tak winn ± obarczonoby kierowcę ciężarówki. Dlaczego? Bo wyjeżdżał z drogi PODPORZ ˇDKOWANEJ w zwi ±zku z czym ma OBOWI ˇZEK ust ±pi ¦ pierwsze ±stwa-nieważne czy nadjeżdża ci ±gnik z prędko ¶ci ± 15 km/h czy motocykl z prędko ¶ci ± 250 km/h. Ma ust ±pi ¦ i koniec-takie s ± zasady.

Je ¶li jakim ¶ cudem motocyklista by przeżył kraksę to zapewne zostałby ukarany mandatem tylko i jedynie za przekroczenie prędko ¶ci (chyba, że był w momencie zdarzenia pijany co diametralnie zmienia posta ¦ rzeczy). Ale spowodowanie zdarzenia zarzuconoby kierowcy jelcza.

18 Grudnia 2006, 20:50
mauri_b

Michuss, a jak ± by ¶ ustalił prędko ¶ ¦ graniczn ±, dla której ten kierowca ciężarówki byłby winien? Gdyby tam kto ¶ jechał np 350 km/h to już byłoby dobrze?

18 Grudnia 2006, 20:56
mixol

a poparł Cię Mixol


ARe, poparłem twierdzenie... jeste ¶ z bogatej, znanej, maj ±cej wpływy rodziny, masz szansę na łagodniejszy wyrok...

18 Grudnia 2006, 21:05
Michuss

Michuss, a jak ± by ¶ ustalił prędko ¶ ¦ graniczn ±, dla której ten kierowca ciężarówki byłby winien?



Pisz ±c tak tworzysz wrażenie, że ja chcę zmienia ¦ w jaki ¶ sposób przepisy. Tak nie jest. Jest natomiast faktem, że prawo jasno okre ¶la co powinien zrobi ¦ dojeżdżaj ±cy do skrzyżowania z drog ± z pierwsze ±stwem przejazdu. I nawet je ¶li by motocyklista jechał 350 km/h to i tak kierowca ciężarówki MUSI mu ust ±pi ¦ pierwsze ±stwa. Tak, mimo tego, że mógł go nawet nie zauważy ¦ rozpoczynaj ±c swój manewr . Cho ¦ pewnie s ±d może uzna ¦ prędko ¶ ¦ motoru za okoliczno ¶ ¦ w jakim ¶ stopniu łagodz ±c ± dla kierowcy, a niestosowanie zasady ograniczonego zaufania jako obci ±żaj ±c ± dla motocyklisty.

18 Grudnia 2006, 21:14
Janusz

Prawo to jest pajęczyna.
Gdy leci komar - wpadnie, b ±k j ± przerwie nawet nie czyj ±c owej pajęczyny.
Niech mi ARe poda numery spraw s ±dowych panów C, R, D i innych, którzy w tym roku swoimi 600-taki czy BMWuchami pozabijali ludzi w naszym mie ¶cie.
Bzdura, a nie prawo...
_____________________________________________________________
A winny jest Michuss'ie, ten kto pierwszy prawo naruszył. Mogę jako użytkownik domniewywa ¦, że inni zachowuj ± się zgodnie z przepisami. Jest 60 km/h, to do tej predko ¶ci odnoszę się obliczaj ±c swoje poczynania.

18 Grudnia 2006, 21:24
Michuss

A winny jest Michuss'ie, ten kto pierwszy prawo naruszył. Mogę jako użytkownik domniewywa ¦, że inni zachowuj ± się zgodnie z przepisami. Jest 60 km/h, to do tej predko ¶ci odnoszę się obliczaj ±c swoje poczynania.



Rozumiem. I w zwi ±zku z tym we wszystkich zdarzeniach, które miały miejsce, bo wyjeżdżaj ±cy z podporz ±dkowanej nie ust ±pił komu ¶ kto jechał od 91 wzwyż poza zabudowanym s ±d orzeka winę tego drugiego??? Obawiam się, że mijasz się z prawd ±.

Albo lepiej: kto pierwszy złamał prawo-tak? No to jedzie sobie facet maluchem przez Wejherowo "szóstk ±". 55 km/h-i tak wolno, bo wszyscy zapieprzaj ± osiemdziesi ±tk ±, ale on wiezie kryształy dla żony na trzydziest ± rocznicę to uważa. I teraz uwaga! Kole ¶ na Rybackiej jad ±c 49 km/h swoj ± wspaniał ± faworit ± nie wyhamował przed ¶wiatłami (gołoled Ľ) i wyrżn ±ł w kaszla. Janusz jako sędzia: winny jest kierowca malucha! Pierwszy prawo naruszył!

P.S. Swoj ± drog ± jak zmierzysz kto "pierwszy prawo naruszył"?

18 Grudnia 2006, 21:31
mixol

I nawet je ¶li by motocyklista jechał 350 km/h to i tak kierowca ciężarówki MUSI mu ust ±pi ¦ pierwsze ±stwa.


... to jest chore... jak można ust ±pi ¦ pierwsze ±stwa temu kogo nie ma (jeszcze go nie wida ¦)?

18 Grudnia 2006, 21:33
Michuss

... to jest chore... jak można ust ±pi ¦ pierwsze ±stwa temu kogo nie ma (jeszcze go nie wida ¦)?



Ja nie mówię, że to jest zdrowe. Ale zgodnie z liter ± prawa tak wła ¶nie jest. Nie chce mi się teraz szuka ¦ w kodeksie tego zapisu, ale jestem na 99% pewien, że nie zostawia żadnej "furtki awaryjnej".

18 Grudnia 2006, 21:39
mixol

Ale zgodnie z liter ± prawa tak wła ¶nie jest


... je ¶li tak jest, czas na zmianę chorego prawa...

[ Dodano: 18 Grudzie ± 2006, 21:43 ]

18 Grudnia 2006, 21:47
Michuss

... nie rozpędzi Faworitki do tej prędko ¶ci... przed szóstk ± jest wzniesienie



Ehhh!!! Udało Ci się złapa ¦ tego posta, którym wypaczyłem sens swojej opowie ¶ci. Niech zostanie 49 km/h i pytanie do Janusza czy na pewno winnym jest drajwer malucha

18 Grudnia 2006, 21:49
mixol

Udało Ci się złapa ¦ tego posta


Sorrki

18 Grudnia 2006, 21:59
Janusz

W prawie o ruchu drogowym zasada o domniemaniu, że każdy zachowuje się zgodnie z przepisami jest podana wcze ¶niej, w przepisach ogólnych, natomiast pojęcie ograniczonego zaufania jest przepisem już szczegółowym.

Nie wpadaj w skrajno ¶ci Michuss, tam było 60, a C zatrzymał sie na ramie Stara z trzykrotnie większ ± prędko ¶ci ±, hamuj ±c, czyli grzał w granicach 230-240 km/h spiesz ±c się do Szczecina chyba.

Więc zostawmy temat winy kierowcy, gdyż moim zdaniem jej nie było, a rozważania nasze zbaczaj ± z tematu zasadniczo

18 Grudnia 2006, 22:07
Michuss

C zatrzymał sie na ramie Stara z trzykrotnie większ ± prędko ¶ci ±, hamuj ±c, czyli grzał w granicach 230-240 km/h



Pomijaj ±c już zasadniczy temat. Sk ±d wła ¶ciwie wiadomo na jakiej prędko ¶ci zatrzymał się licznik C? Widział kto ¶ to legendarne 190? I czy rzeczywi ¶cie można stwierdzi ¦, że wskazówka ZAWSZE zatrzyma się na prędko ¶ci, z któr ± jechał pojazd?

18 Grudnia 2006, 22:14
mixol

spiesz ±c się do Szczecina chyba


... jechał od strony Go ¶cicina...

18 Grudnia 2006, 22:16
Janusz

Tak, o takiej prędko ¶i pisała prasa, a japo ±skie maszyny maj ± liczniki sterowane elektronicznie, więc kazdy przypadek opisany, spowoduje zatrzymanie wsak Ľnika na ostatnim wskazaniu.
Gdzie ja jakoby co ¶ obracam? Kot leży jak leżał.

Gdyby C przeżył winien by ¦ uznany winnym wypadku, a kierowca z tego przepisu (skrót my ¶lowy) o zaufaniu, powinien go drog ± cywiln ± ¶ciga ¦ o odszkodowanie prywatne.

18 Grudnia 2006, 22:32
Michuss

Gdzie ja jakoby co ¶ obracam? Kot leży jak leżał.



Krótko mówi ±c-w podanym przeze mnie przykładzie win ± obarczasz kierowcę malucha (fakt-jad ±cego 5 km/h ponad dozwolon ±) za to, że jad ±cy podporz ±dkowan ± nie wyhamował przed czerwonym ¶wiatłem, bo leży kot, który posępnie powtarza: "winny, kto pierwszy prawo naruszył".

19 Grudnia 2006, 09:34
Janusz

Michuss, Ty nie pij...
Nie obracasz kota, a tworzysz jakie ¶ nowe teksty, ja tego, co piszesz nie kumam.

Chyba prawa jazdy nie masz?

19 Grudnia 2006, 10:05
ARe

Jak Ty ¶miesz przypisywa ¦ mi co ¶ czego nie pisałem!
Ja o wyroku sędziego? Gdzie?



Przeczytaj sobie uważnie wszystko co wyzej napisałe ¶...

19 Grudnia 2006, 10:20
Janusz

Czytałem, pisałem o wyroku, ale nie o wyroku s ±du, tym bardziej sędziego (jako faceta). A to ARe spora różnica. Przytaczam tylko to co pamiętam z prasy lub TV, za ¶ tam podano, że winnym wypadku był kierowca Stara. Tak okresliłem znaczenie wyroku, nie przywoływałem nigdzie s ±du. Nawet nie wiem, czy w takich sprawach musi odby ¦ się rozprawa s ±dowa, sprawę może zamkn ± ¦ z polecia prokuratora policja, orzekaj ±c stronę winn ± na podstawie swoich bada ±, lub powołanych biegłych.

19 Grudnia 2006, 11:58
MKmario

ja tego, co piszesz nie kumam.

a ja kumam i to bardzo dobrze kumam - odnies sie do tego co Michuss napisal a nie gadasz od rzeczy caly czas w tej dyskusji...

troszke zaczyna mnie ten temat juz irytowac jak czytam takie pierdoly
Janusz, odnies sie jeszcze do tego:

19 Grudnia 2006, 12:22
Janusz

Wyrok jako taki jest postanowiem s ±du. mój lapsus słowny z tym wyrokiem. Z reszty swoich stwierdze ± nie wycofuję się wcale.

Używaj ±c słowa "wyrok" rozumiałem przez to słowo powszechnie uznane twierdzienie wyrokowania o winie. Gdy policjat nakłada mandat na uczestnika kolizji, wyrokuje tym samym o winie strony.
Zreszt ± zmie ±my słowo wyrok na orzeczenie winnym kierowcy, co to zmienia w meritum dyskusji? Nic.
To Ty wydałe ¶ wyrok na mój pomysł sterownika - brak możliwo ¶ci.

19 Grudnia 2006, 12:42
MKmario

To Ty wydałe ¶ wyrok na mój pomysł sterownika - brak możliwo ¶ci.

ja wydalem na swoj pomysl powiazany z tym czym dysponuje - mialo byc bezkosztowo wiec zaoferowalem pomoc w zakresie ograniczonym do tego co posiadam a co mi nie jest potrzebne, a moze zalatwic sprawe - okazalo wie ze to co mam nie dziala jak powinno wiec WYROK brzmi - nie da sie z tym co mam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moge tylko przeprosic za zawracanie glowy i nachodzenie cie w domu

19 Grudnia 2006, 13:59
Janusz

Mario, zrozum to o przeka Ľniku, jako wydanie pewnego rodzaju wyroku, tylko o tym my ¶lałem pisz ±c tekst, daleki jestem od komentarza na ten temat.

Przy okazji, zamontowałem drugi "hak" na bloczek, kabel wisi oddzielnie i jako ¶ nie muszę go skraca ¦, bo się nie przełamuje już.

Za ¶ co do podł ±czenia, to moim zdaniem obaj popełnili ¶my bł ±d. Sterowanie nie powinno i ¶ ¦ z pilota na kablu, a z wi ±zki na samym silniku. W pilocie jest kondensator o sporej pojemno ¶ci i on chyba robi te psikusy?
Zwory dane na sam silnik powinny zadziała ¦ poprawnie.

Najlepiej oba te tematy zamk ± ¦

19 Grudnia 2006, 21:08
Michuss

Michuss, Ty nie pij...
Nie obracasz kota, a tworzysz jakie ¶ nowe teksty, ja tego, co piszesz nie kumam.

Chyba prawa jazdy nie masz?



Wczoraj wieczorem piłem jedynie herbatę. To po pierwsze.

Po drugie-"nowe teksty" to tylko i wył ±cznie przykłady (przyznaję, bardzo obrazowe ) na zastosowanie w życiu codziennym Twoich dwóch bezsensownych teorii: o tym, że winny jest ten, kto pierwszy przekroczył prawo (przykład z maluchem i faworit ±) i o tym, że na podstawie przepisu o ograniczonym zaufaniu można się z kim ¶ s ±dzi ¦.

I po trzecie. Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie mam prawa jazdy? Na tej, że nie rozumiem jak sprawca wypadku może poda ¦ do s ±du poszkodowanego na podstawie "zasady ograniczonego zaufania"?

I na koniec propozycja-zanim napiszesz, że wyssałem wszystko z palca i "tworzę nowe teksty" przeczytaj swoje wcze ¶niejsze posty.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 19 Grudzie ± 2006, 21:09 ]

19 Grudnia 2006, 21:28
Janusz

(przykład z maluchem i faworit ±)

to Twoja wypowied Ľ.
Padaj gdzie i kiedy je Ľdzisz,bedę tych tras unikał.
Kilkana ¶cie lat byłem zawodowym kierowc ±, 25 lat z przerwami uczyłem przepisów ruchu drogowego, u mnie nie małby ¶ szans na test próbny. Poczytaj prawo o ruchu drogowym z komentarzem i my ¶leniem, potem pogadamy.
Na zakonczenie pozdrawiam.

19 Grudnia 2006, 22:08
Michuss

to Twoja wypowied Ľ.



Oczywi ¶cie, że moja! Gdzie napisałem, że nie moja? Nie chce mi się już pisa ¦ pró ¶b by ¶ spróbował się odnie ¶ ¦ do tego nieszczęsnego przykładu, który obala Tw ± tezę "kto pierwszy przekroczył prawo"...

19 Grudnia 2006, 22:19
Kolins

A winny jest Michuss'ie, ten kto pierwszy prawo naruszył. Mogę jako użytkownik domniewywa ¦, że inni zachowuj ± się zgodnie z przepisami. Jest 60 km/h, to do tej predko ¶ci odnoszę się obliczaj ±c swoje poczynania.



Sorry, ale ciekawe rzeczy tu wida ¦....

Czyli je ¶li widzę go ¶cia, który "na oko" jedzie grubo ponad powiedzmy 150 km/h, mogę spokojnie da ¦ mu wyremontowa ¦ np. błotnik? Super, wsiadaj Janusz w cokolwiek Szukałem niedawno frajera, jechałem pożyczonym autem z zadrapanym zderzakiem. Wszyscy cholera, jechali zbyt wolno... Jestem szczerze ubawiony, prawie mokry...
I jeszcze jedno.... Kto pierwszy przekroczy przepisy, co ¶ takiego znalazłem też.... Bzdura jak cholera... Zasada ograniczonego zaufania, tego nawet mnie uczono...

Je ¶li kto ¶ wymusi pierwsze ±stwo, to ZAWSZE jest winny. Niezależnie od tego, kto w niego walnie i z jak ± prędko ¶ci ±. Jest to ewentualnie okoliczno ¶ ¦ łagodz ±ca, je ¶li owa prędko ¶ ¦ jest zbyt duża. Osoba, która j ± przekroczyła, winna jest tylko temu przekroczeniu. A jakie s ± tego skutki, to już co innego...

20 Grudnia 2006, 06:34
mixol

Je ¶li kto ¶ wymusi pierwsze ±stwo, to ZAWSZE jest winny. Niezależnie od tego, kto w niego walnie i z jak ± prędko ¶ci ±.


... ok, ale jak ust ±pi ¦ komu ¶, kogo jeszcze nie wida ¦, powiedzmy jest za zakrętem?!

20 Grudnia 2006, 08:58
Michuss

... ok, ale jak ust ±pi ¦ komu ¶, kogo jeszcze nie wida ¦, powiedzmy jest za zakrętem?!



A mało masz skrzyżowa ± na zakrętach? Mało jest sytuacji, że wyjeżdżasz z podporz ±dkowanej bez pewno ¶ci, że jaki ¶ wariat Cię nie rozmiażdży na takiej krzyżówce, bo nic nie wida ¦? Pozostaje wierzy ¦, że nadjeżdżaj ±cy drog ± z pierwsze ±stwem dostosuje prędko ¶ ¦ (najczę ¶ciej dodatkowo ograniczon ±) do warunków. Ale je ¶li tego nie zrobi to niestety i tak winę za wypadek ponosi wyjeżdżaj ±cy z podporz ±dkowanej.

20 Grudnia 2006, 09:36
ARe

Ale je ¶li tego nie zrobi to niestety i tak winę za wypadek ponosi wyjeżdżaj ±cy z podporz ±dkowanej.



Mialem się nie odzywa ¦ ale...
1. Jest oczywisty przepis o ustepowaniu pzrez wyjeżdżajacego z drogi podporz ±dkowanej. To nie wymaga komentarza.
2. Jest też zasada ograniczonego zaufania - mówi ±ca mniej więcej o tym, że maj ±c pierwsze ±stwo, należy liczyc sie z mozliwo ¶cia iż ten z punktu 1 jednak nie ust ±pi. Nie znaczy to, że trzeba stan ±c i go przepu ¶cic - znaczy tylko tyle, że trzeba się liczy ¦ z konieczno ¶cia manewru awaryjnego. Analogicznie: wyjeżdżaj ±c z podporz ±dkowanej trzeba się liczy ¦, że nawet je ¶łi motocyklista z naszego przykladu jest daleko, to może dojecha ¦ tu szybciej, niż powinien.
3. Jednakże: gdyby każdy kierowca musial zakłada ¦, że inni użytkownicy dróg moga pojawia ¦ się znienacka z prędko ¶cia ponad 200 to wszelki ruch w miastach bylby niemożliwy.
4. Kluczowym pytaniem jest, czy kierowca Stara miał wogóle szanse zobaczy ¦ motocyklistę, a jesli tak, to czy był w stanie (umiał) ocenic jego prędko ¶c. Prędko ¶ci ponad 200 nie s ± objęte normalnym do ¶wiadczeneim nawet zawodowych kierowców.
5. Nie spotkałem się w orzecznictwie - a przez lata czytywałem - zasady, że kto pierwszy złamal przepis ten jest winny, natomiast jestem pzrekonany, że dobry sędzia musiałby rozważy ¦ pytanie, czy kierowca Stara miał szansę połapa ¦ się co się dzieje. Bardzo podobna sytuacj ± jest stosowanie pzrez policjantów zasady "kto z tylu tego wina" - nawet je ¶li przyslowiowa blondynka zachamuje na ¶rodku nagle i bez powodu to nikt tego nie analizuje, tylko pzryjmuje za pewnik, że ten z tyłu nie zachował bezpiecznej odleglo ¶ci oraz uwagi. (a w dzisiejszym tloku od zderzaka do zderzaka jest zwykle około 15 m, za ¶ droga hamowania pzry prędko ¶ciach miejskich okoló 30 m i takie sa warunki ruchu - je ¶łi zachowam odstęp to zaraz kto ¶ sie wci ¶nei pzrede mnie i odstęp znów się zmniejszy).
6. Bardzo ciekawe byłoby wiedzie ¦ jaki ostatecznie zapadł wyrok (s ±du Januszu) i jakie mial uzasadnienie no i czy były odwołania.

20 Grudnia 2006, 09:47
Michuss

zasada ograniczonego zaufania - mówi ±ca mniej więcej o tym, że maj ±c pierwsze ±stwo, należy liczyc sie z mozliwo ¶cia iż ten z punktu 1 jednak nie ust ±pi. Nie znaczy to, że trzeba stan ±c i go przepu ¶cic - znaczy tylko tyle, że trzeba się liczy ¦ z konieczno ¶cia manewru awaryjnego.



Dokładnie. Dlatego C się zabił-przez własn ± głupotę, bo nie wzi ±ł pod uwagę, że prędko ¶ ¦ powyżej 200 km/h na publicznej drodze może by ¦ niebezpieczna.

20 Grudnia 2006, 09:51
Kolins

... ok, ale jak ust ±pi ¦ komu ¶, kogo jeszcze nie wida ¦, powiedzmy jest za zakrętem?!



Skoro już teoretyzujemy w ten sposób.... Je ¶li kto ¶ jest za zakrętem i go nie wida ¦, a jedzie za szybko, to... nie wyrobi tego zakrętu.

18 lat już jeżdżę bez wypadku (i oby jak najwięcej). Sam również - przyznaję - jeżdżę za szybko. Je ¶li za skrzyżowaniem jest jaka ¶ krzyżówka (i o tym wiem), to ZAWSZE się liczę z tym, że kto ¶ mi wyjedzie. A je ¶li nie wiem o tej krzyżówce, to po prostu nie znam drogi i jadę wolniej.

A co do tego Stara i motocyklisty... Przepisy s ± jasne, Star winny... Natomiast kluczowe jest chyba pytanie, jak do tych przepisów się odniesiemy, czy będziemy je "żela Ľnie" traktowa ¦. Sam kiedy ¶ byłem w do ¶ ¦ podobnej sytuacji. Pędził na mnie motor, którego nie w porę zauważyłem i jechał za szybko. Jednak w ostatniej chwili udało mi się wyhamowa ¦, o centymetry ten wariat mnie min ±ł.... Gdyby był wypadek, ja byłbym winny. Ul. Roszczynialskiego to była, blisko na cmentarz....

20 Grudnia 2006, 15:29
mixol

Je ¶li kto ¶ jest za zakrętem i go nie wida ¦, a jedzie za szybko, to... nie wyrobi tego zakrętu.


... spokojnie wyrobi... zabił się dopiero na Starze...

20 Grudnia 2006, 16:45
Janusz

Dział II
Ruch drogowy
Rozdział 1
Zasady ogólne

Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajduj ±ca się na drodze maj ± prawo liczy ¦, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegaj ± przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczno ¶ci wskazuj ± na możliwo ¶ ¦ odmiennego ich zachowania.
****
Oddział 3
Prędko ¶ ¦ i hamowanie

Art. 19. 1. Kieruj ±cy pojazdem jest obowi ±zany jecha ¦ z prędko ¶ci ± zapewniaj ±c ± panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególno ¶ci: rze Ľby terenu, stanu i widoczno ¶ci drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
****
To tak wycinkowo.

W życiu zawsze kierowałem się zasad ±:
Jadę ulic ± "główn ±", jest skrzyżowanie, ja mam znak pierwsze ±stwa, a może temu drugiemu, jaki ¶ baran w nocy zniszczył znak, że jest na podporz ±dkowanej?

Jazda z takim przekonaniem uchroniła mnie przed kilkoma stłuczkami.

7 Wrzesnia 2008, 22:01
m.

Nikt z Was chyba nigdy nie jechał motorem.
Prędkosc na wyswietlaczu po wypadku motocykla nie moze byc powodem do orzekania wyroku ani nawet tez dowodem w sprawie. Podczas upadku spadaj±c z motocykla bardzo łatwo poci±gn±c za sob± manetke gazu "do końca" , co powoduje nagly wzrost predkosci i owe przeklamanie. Pozatym aby zatrzymac motor z 200kmh do 0 potrzeba niecale 200m. Wiec nawet jezeli motocyklista byłby kilometr dalej i widział by wyjeżdzaj±c± ciezarówke spokojnie zdołałby sie zatrzymac. Kierowca ciezarówki nie zachował szczególnej ostroznosci i został winien. I tyle.

A co do wyscigów na ulicy ... sama nazwa mowi - streetracing ... wiec gdzie sie maj± odbywac Himalaisótw ginie wiecej niz streetracerów i nikt im nie zabrania tam włazic.

Z tego co slyszałem wyscigi nie polegaj± na tym kto ma wieksz± predkosc na skrzyzowaniu , ale na rozwnoległym sprincie ze startu zatrzymanego do kolejnego skrzyzowania bez przelatywania przez nie. Czyli miejsce bardzo bezpieczne bo cał± długosc owej trasy wyscigu od s±siedniego pasa odziela bariera metalowa , nie ma innego skrzyzowania i przejscia dla pieszych ani rowniez chodnika. Nikt tam nie mieszka wiec i chałas nie przeszkadza.
Jak to powiedział Pan mundurowy ... s± tacy którym wszysko przeszkadza.
Do zobaczenia na kresce

7 Wrzesnia 2008, 22:12
mauri_b

wiec gdzie sie maj± odbywac Himalaisótw ginie wiecej niz streetracerów i nikt im nie zabrania tam włazic.


Nie b±dĽ totalnym ignorantem. Spadaj±cy himalaista nie zabije nikogo więcej poza sob± - jego wola, jego ryzyko. Za¶ kretyn na motocyklu ¶cigaj±cy się z innym kretynem w mie¶cie z prędko¶ci± rzędu 200 km/h sami prosz± się o szybsze zakwaterowanie w południowym ¦miechowie, szkoda tylko, że czasem bior± ze sob± niewinnych ludzi
Co do prędko¶ciomierza to się zgadzam - żaden to dowód.

7 Wrzesnia 2008, 22:25
Itachi

Nikt z Was chyba nigdy nie jechał motorem.
Prędkosc na wyswietlaczu po wypadku motocykla nie moze byc powodem do orzekania wyroku ani nawet tez dowodem w sprawie. Podczas upadku spadaj±c z motocykla bardzo łatwo poci±gn±c za sob± manetke gazu "do końca" , co powoduje nagly wzrost predkosci i owe przeklamanie. Pozatym aby zatrzymac motor z 200kmh do 0 potrzeba niecale 200m. Wiec nawet jezeli motocyklista byłby kilometr dalej i widział by wyjeżdzaj±c± ciezarówke spokojnie zdołałby sie zatrzymac. Kierowca ciezarówki nie zachował szczególnej ostroznosci i został winien. I tyle.

A co do wyscigów na ulicy ... sama nazwa mowi - streetracing ... wiec gdzie sie maj± odbywac Himalaisótw ginie wiecej niz streetracerów i nikt im nie zabrania tam włazic.

Z tego co slyszałem wyscigi nie polegaj± na tym kto ma wieksz± predkosc na skrzyzowaniu , ale na rozwnoległym sprincie ze startu zatrzymanego do kolejnego skrzyzowania bez przelatywania przez nie. Czyli miejsce bardzo bezpieczne bo cał± długosc owej trasy wyscigu od s±siedniego pasa odziela bariera metalowa , nie ma innego skrzyzowania i przejscia dla pieszych ani rowniez chodnika. Nikt tam nie mieszka wiec i chałas nie przeszkadza.
Jak to powiedział Pan mundurowy ... s± tacy którym wszysko przeszkadza
Do zobaczenia na kresce



Mam nadzieje ze nie palisz i nie pijesz.. Płuca i w±troba sa dosc cenne dzis. Pewnie nie dlugo i ty bedziesz dawca.

7 Wrzesnia 2008, 22:26
m.


7 Wrzesnia 2008, 23:21
PiPiDżej

to pobierzemy od Ciebie czę¶ci zamienne klasycznie: podczas mityngu

8 Wrzesnia 2008, 09:05
ARe

Do zobaczenia na kresce



Z przyjemno¶ci±, w towarzystwie tych mundurowych, o których piszesz... i mam nadzieję że bedzie to Twoja ostatnia wizyta na kresce


Strona 1 z 11


Powi±zane w±tki

Sprzedam samochód OPEL ASTRA F 1.4 KAT
KS15 Wejherowo Bankowy Kredyt Samochodowy.
Pijany 13-latek kieruj±cy samochodem
Podł±czenie do komputera samochodowego TANIO
22.09 dzień bez samochodu!!!
Lakiernik samochodowy poszukiwany
Kupię fotelik samochdowy
lakiernik samochodowy
Mechanik samochodowy
Kupimy samochód
  • charakterystyka postaci z potopu
  • kolory;scian;fiolek
  • jezyk programowania c
  • 162l wroclaw
  • chrysler bike
  • warszawa hotel harctur
  • cos od lubomirki 8
  • sprzedam cm 035 aks74u
  • virus win32 sality aa i inne
  • Zbieranina postów z for internetowych - Start