Strona 1 z 1 • 1
7 Listopada 2006, 16:18
PiPiDżej
mile widziana dyskusja z uzasadnieniem
7 Listopada 2006, 16:54
Anda
Insula- bo koza, bo malowidla, bo kameralnie i przytulnie, bo...- inaczej!
I te "strykowane" serwety na stolach- poza tym, gdybym miala ochote z kims pogadac (a nie tylko wypic ), to tam wlasnie nie ma zagrozenia, ze glosna muzyka i wrzaski biesiadnikow- imprezowiczow moglyby nasza rozmowe zagluszyc.
7 Listopada 2006, 17:21
Paweł
Mi się też podoba klimat Insuli i techniawa nie nawala po uszach, że nic nie słycha ¦.
7 Listopada 2006, 17:29
PiPiDżej
ale na razie padł na ni ± jeden głos...
7 Listopada 2006, 17:31
Paweł
;) ale na razie padł na ni ± jeden głos...
bo jestem ¶plepy i nie zauważyłem ankiety, już s ± 2 głosy
7 Listopada 2006, 17:58
Anda
Trzy! Ja tez ankiety nie widziawszy!!!
7 Listopada 2006, 18:11
Itachi
a gdzie fantomas?
[ Dodano: Wto Lis 07, 2006 6:11 pm ]
7 Listopada 2006, 18:36
badman2503
Brakuje mi tawerny(chodzę jedynie na Pizze), VIP ( nie wiem czy jeszcze to działa- byłem kilka razy zaraz po otwarciu),Chaty ( Czę ¶ ¦ ludzi[młodziaki] chodzi tam na browarka), Kamienna ( też nie mam pojęcia czy tam nalewak pajęczynami nie zarósł)
P.S. Czy U Jakuba , to Pod Jakubem....czy moze nie jestem na bież ±co
7 Listopada 2006, 19:06
Marysia
tez stawiam na Insule wspaniala atmosfera na jesienne i zimowe spotkania , spokojna muzyczka (kiedy bylam ostatnio, lecialy pioseneczki Michaela Buble )
Piękny wystrój, obrazy, kominek no i ... ta przepyszna gor ±ca czekolada z bit ± smietana
jest spokojnie, chyba ze trafi się akurat na zjazd 15 koleżanek(chyba nauczycielek) ktore pij ± wino litrami i gło ¶no wymieniaj ± sie swoimi do ¶wiadczeniami hehe
pozdrawiam !
7 Listopada 2006, 19:17
byaga
....oczywi ¶cie L a m u s ...z powodu wystrój, atmosfera, obsługa...itd.
U JAKUBA tuż tuż za nim, chociaż w okresie jesienno-zimowym było tam często zimno jak cholera, ale było po drodze "do" i "z" pracy..... ...no i oczywi ¶cie "PTASZARNIA", ale nie z powodu ptaszki, bo to akurat mnie wkurzało...ptaszki w klatce i papierochy, ale serwowali tam pyszn ± cappucino i szarlotkę na ciepło, wystrój w moim gu ¶cie, ratanowe wygodne fotele....
7 Listopada 2006, 19:29
Janusz
Lamus, wiadomo...
Tak na marginesie z wiadomych powodów często odwiedzam Kogę, nic wspólnego nie ma z wymienionymi wyżej, ale jest ogródek, można posiedzie ¦ i w zależno ¶ci od humoru, zamówi ¦ albo flaczki, albo kawę.
7 Listopada 2006, 20:29
tom_2
Dla mnie "Top" a inaczej "biały domek" jest knajp ±, do której chętnie na browarka wstępuję. Jest tam kameralnie i miło się siedzi przy kominku. Dla niewtajemniczonych ul. Strzelecka przy Cechu.
7 Listopada 2006, 20:54
Patrycja
No w Topie calkiem niezle i blisko domu w polowie do rodzzicoww i do mnie
7 Listopada 2006, 21:06
tom_2
No w Topie calkiem niezle i blisko domu w polowie do rodzzicoww i do mnie
I na Kalwarię też blisko! Ale ta informacja ważna dla zmęczonych odpustników
7 Listopada 2006, 22:50
tomideus
Insula - ciekawie urz ±dzone wnętrze (już niedługo wnętrza - czekam niecierpliwie na koniec remontu drugiego), nienachalna muzyczka leci, ¶ciany nie strasz ± pu ¶cizn ±, można kulturalnie wypi ¦ pifko czy winko. Mam wrażenie, że wchodz ±c tam przenoszę się do innej epoki - lekki oldschool, ale nowocze ¶nie pomy ¶lany. No i przede wszystkim spokój.
7 Listopada 2006, 22:54
mixol
Jasne, że... Insula, ma swój klimacik
7 Listopada 2006, 23:13
anqe86
Oczywi ¶cie ,że INSULA ! ! ! Wspaniały klimat, zim ± pyszne grzane wino a latem mus bananowo-truskawkowy
7 Listopada 2006, 23:16
duczee
oj jacy wszyscy madrzy! i ciekawam dlaczego mnie nikt tam nie zaprowadzil
8 Listopada 2006, 00:49
tarutaned
Nr 1 - LAMUS.
Bo...
...miła (i u ¶miechnięta jest obsługa)
...klimat (jest fajny)
...często (tam bywam)
...blisko (mieszkam)
8 Listopada 2006, 02:14
mixol
ciekawam dlaczego mnie nikt tam nie zaprowadzil
... wyrywała ¶ się do Kogi, więc nie mieli ¶my wyboru
8 Listopada 2006, 07:16
Lukas
... noo, a pozniej powiedzialas ,ze musisz isc szybko do domu
8 Listopada 2006, 08:37
mixol
... dokładnie, tak było
8 Listopada 2006, 09:51
Patrycja
Lamus, jak dla mnie troche za duzo tych rzeczy przeniesionych do lamusa ...dobrze ze jeszcze jet gdzie siedziec
8 Listopada 2006, 13:50
ARe
Lamus, Insula i Koga - trzy lokale meetingowe
8 Listopada 2006, 15:10
Bobik
Lamus, Insula i Koga - trzy lokale meetingowe
Tak i ja zaznaczyłem.
8 Listopada 2006, 15:54
PiPiDżej
i ja
8 Listopada 2006, 17:17
Janusz
W Insuli nie byłem jeszcze.
8 Listopada 2006, 18:52
Itachi
nie powinni glosowac ci ktorzy nie byli w wiekszosci z tych lokali
0 porownan.. i odniesien do innych miejsc...
8 Listopada 2006, 18:57
Lukas
nie powinni glosowac ci ktorzy nie byli w wiekszosci z tych lokali
0 porownan.. i odniesien do innych miejsc...
tytul ankiety - "ulubiona wejherowska knajpka"
ja chodze tu kto inny tam, nie ma chyba znaczenia dlaczego(bo nie bylem gdzie indziej lub bylem ale mi sie tu podoba najbardziej), ilosc glosow na dana knajpe i tak zweryfikuje fakt czy jest ona dobra w ogolnym mniemaniu czy nie
8 Listopada 2006, 19:05
mixol
0 porownan..
... czy chodziło o porównanie? My ¶lę, że bardziej o wskazanie ulubionej knajpy...
8 Listopada 2006, 19:18
Janusz
Dokładnie tak, dlatego Kogi nie odznaczyłem, a tylko w wypowiedzi j ± wymieniłem.
10 Listopada 2006, 19:59
tomciog
A gdzież jest ta Insula?
Fakt faktem moj ± "ulubion ±" knajp ± jest McD ale wył ±cznie ze względu na błyskawicznie gotowe żarcie co w mojej sytuacji jest bardzo ważne.
11 Listopada 2006, 09:50
tomideus
Insula jest na ulicy ¶w. Jacka za przystankiem MZK
11 Listopada 2006, 09:56
byaga
Fakt faktem moj ± "ulubion ±" knajp ± jest McD ale wył ±cznie ze względu na błyskawicznie gotowe żarcie co w mojej sytuacji jest bardzo ważne.
.....ojjjj, t o m c i o g, to Ty długo nie poci ±gniesz...... .....bardzo ważne to jest Twoje zdrowie....lepiej już nie zje ¶ ¦ wcale niż połyka ¦ tę paszę zmielon ± nie wiadomo z czego....
11 Listopada 2006, 12:32
Łuki
Każdy je co lubi i to jego sprawa, ja też lubie od czasu do czasu McD, a to że się mówi że jest niezdrowe, to wszystko jest dzi ¶ niezdrowe: jedzenie, polityka, myslenie, narkotyki, papierosy, alkohol... nie ma człowieka, który by nie sprubował cho ¦ jednej z tych rzeczy, no i w gruncie rzeczy każdy trawi co ¶ niezdrowego...
Cały ¦wiat jest nie zdrowy w dzisiejszych czasach..
11 Listopada 2006, 13:07
mixol
... a pamiętasz film dokumentalny, w którym go ¶ ¦ przez miesi ±c miał żywi ¦ się tylko w mc donaldzie?
11 Listopada 2006, 13:38
byaga
Każdy je co lubi i to jego sprawa,
......alez oczywi ¶cież, drogi Ł u ki , nie przeczę. Nie znaczy to jednak, że nie wolno nam o tym dyskutowa ¦.... ...czy ja Ci zabraniam je ¶ ¦ w McD ....wyrażam tylko swoj ± opinię na tema tego żarła.
Takie gadanie, że dzisiaj wszystko jest niezdrowe, to największa bzdura jakiej czepiaj ± się ludzie, którzy nie potrafi ± odmówi ¦ sobie co niektórych "przyjemno ¶ci" i s ± za leniwi żeby zastanowi ¦ się nad tym, po co żyj ±.
11 Listopada 2006, 15:26
mixol
już mu Dziadek wytłumaczył do czego służ ± chipsy
... a do czego służ ±?
11 Listopada 2006, 16:14
najemnik
Tigra, bo tam byl pierwszy meeting
11 Listopada 2006, 16:21
Janusz
Kawiarnie - kiedy ¶, gdy byłem w Wejherowie pierwszy raz...
Arkadia, stylowa i napuszona, zreszt ± jedyna. Potem powstała Marysie ±ka (leżała przy Sobieskim ) i po niej Słoneczna (na os. 1000-lecia) i Kameralna na rogu z tyłu Fary.
Ciekaw ± komercyjn ± była kawiarenka (ulubiona Bogdana Blindowa) w PDK (dokładnie dzi ¶ w miejscu Tawerny) no i kawiarnia "Pod Baranami" czyli Stanica w piwnicach KP (obecnie WCK).
Lubiłem Arkadię i Słoneczn ±, najmniej odpowiadała mi Marysie ±ka.
O knajpach lepiej nie wspomina ¦, bo była Popularna (dzi ¶ trudno mi nawet okre ¶li ¦, ale chyba w pomieszczeniach nutariusza na Sobieskiego, tego bliżej Dworcowej) i "u Chłopa) czyli na rogu po drugiej stronie księgarni Feniks. Oczywi ¶cie reprezentacyjny "Pruch" na Sobieskiego z dwoma dużymi salami i potężn ± sal ± widowiskow ± (podobn ± miał PDK).
Gdy byłem pierwszy raz to na Placu Armii Czerwonej (Plac J. Wejhera) była... stacja benzynowa, za ni ± taxi w kierunku na... bank spółdzielczy lub PKO (dzi ¶ sklep warzywny, a obok po likwidacji banku - Foto Perszon).
Wejherowo liczyło wtedy mniej niż 20 tys. mieszka ±ców...
11 Listopada 2006, 19:55
byaga
11 Listopada 2006, 20:05
tomciog
Byaga - fakt, ale rozmawia ¦ z klientem będ ±c głodnym...("Polak głodny to zły") - sami wicie trozumicie...;-)
A poza tym od czego ¶ trzeba umrze ¦.
Janusz - pamiętam Słoneczn ± (mojej ciotki zreszt ±).
"Pod baranami"? Oj z sentymentem wspominam tamte czasy - zawsze kupa dymu i dobre lody... Cos mi sie kręci jeszcze w pamięci gdzie ¶ koło starego basenu , ale za diabła nie mogę skojarzy ¦ gdzie to było dokładnie.
Co do "Kameralnej" a nie była ona na rogu Trautmana i Rze Ľnickiej?
Ciekawie jeszcze wspominam swój ¶lub w "..." na rogu koło byłego LOK-u, gdzie wła ¶cicielk ± była kiedy ¶ aktualna wła ¶cicielka Lamusa...
Ech łezka w oku...
11 Listopada 2006, 20:14
Janusz
Ciekawie jeszcze wspominam swój ¶lub w "..." na rogu koło byłego LOK-u, gdzie wła ¶cicielk ± była kiedy ¶ aktualna wła ¶cicielka Lamusa...
Ania, córka kiedy ¶ szefowej Kameralnej na rogu Ko ¶ciuszki i ¶w. Jacka, potem koło LOKu.
Ta koło starego basenu to była prywatna kawiarenka jakiego ¶ pływaj ±cego i co ¶ "morskiego" miała w nazwie.
11 Listopada 2006, 20:19
tomciog
11 Listopada 2006, 20:25
Janusz
Wiem, spotkałem J ±, mówiła, że wyniosła się z Redy do Bolszewa.
11 Listopada 2006, 20:28
mixol
........do zapychania się....
... już myslałem... cipsy id ±
11 Listopada 2006, 21:02
Marysia
ten film jest gdzies juz tu na forum opisany.
Z wysportowanego faceta, który był w dobrej formie i mial swietne wyniki bada ± po miesi ±cu zrobił sie uzależniony człowiek bez chęci do życia, dodatkowo z beznadziejnym zdrowiem. No i ile czasu po ¶więcił na powrót "do siebie"...
11 Listopada 2006, 21:29
mixol
który był w dobrej formie i mial swietne wyniki bada ± po miesi ±cu
... chyba znacznie wcze ¶niej... zgroza!!
11 Listopada 2006, 21:56
tomciog
Wiem, spotkałem J ±, mówiła, że wyniosła się z Redy do Bolszewa.
Go ¶cicina...
12 Listopada 2006, 10:50
Janusz
Najciekawsze jest to, że szkoł ±, osrodek zdrowia (kiedy ¶ Prezydium GRN w Go ¶cicinie), nawet dworzec PKP leż ± na terenie Bolszewa. Do mostu jest Bolszewo i za firm ± p. Brudniewicza jest znowu Bolszewo sięgaj ±ce do Góry.
Go ¶cicino to rejon starej szkoły, nowe osiedle koło Ko ¶cioła i zatoczk ± obejmuj ±ce osiedle GFM i boisko, gdyż już las i Żydowska Góra to znowu Bolszewo.
Kiedy ¶ nachodziłem się tam po spisach rolnych to wiem.
Anna mieszka w Go ¶cicinie.
12 Listopada 2006, 10:56
tomciog
Najciekawsze jest to, że szkoł ±, osrodek zdrowia (kiedy ¶ Prezydium GRN w Go ¶cicinie), nawet dworzec PKP leż ± na terenie Bolszewa. Do mostu jest Bolszewo i za firm ± p. Brudniewicza jest znowu Bolszewo sięgaj ±ce do Góry.
Go ¶cicino to rejon starej szkoły, nowe osiedle koło Ko ¶cioła i zatoczk ± obejmuj ±ce osiedle GFM i boisko, gdyż już las i Żydowska Góra to znowu Bolszewo.
Kiedy ¶ nachodziłem się tam po spisach rolnych to wiem.
Anna mieszka w Go ¶cicinie.
Ej chyba już nie - może co ¶ pozmieniali, bo szkoła jest "w Go ¶cicinie", o ¶rodek też - cho ¦ faktcznie leż ±cy kawałeczek za nimi Hydroinstal już w Bolszewie.
Co do ul. Szerokiej to wł ± ¶ciwie nie wiem gdzie ona przechodzi w Le ¶n ±.
Z kolei granica Bolszewa i Go ¶cicina na górce jest w okolicach działek ogrodniczych.
12 Listopada 2006, 12:42
Janusz
Masz doj ¶cie do UG, poszukaj map, Bolszewo sięga do Go ¶cicinki, ZOZ jest rejestrowany jako na terenie Bolszewa, apteka też (zapisy w księgach, akurat o tym wiem, bo dr Witzling i mgr Srebersk ± z czasów rejestracji działalno ¶ci znałem ich postępowania), wiec co ¶ nie tak, bo szkoła jest na wschód od ZOZ-u i Apteki.
To były pomieszania z czasów (sk ±d inn ±d bardzo dobrego zarzadcy gromady - p. Albeckiego), wtedy nawet Jego dom był w Go ¶cicinie, a to u wylotu Chłopskiej, bo tak namieszali.
Polecam:
http://mapa.szukacz.pl/?x...51480.41&zoom=3
12 Listopada 2006, 15:00
Bobik
Byaga - fakt, ale rozmawia ¦ z klientem będ ±c głodnym...("Polak głodny to zły") - sami wicie trozumicie...;-)
A poza tym od czego ¶ trzeba umrze ¦.
Janusz - pamiętam Słoneczn ± (mojej ciotki zreszt ±).
"Pod baranami"? Oj z sentymentem wspominam tamte czasy - zawsze kupa dymu i dobre lody... Cos mi sie kręci jeszcze w pamięci gdzie ¶ koło starego basenu , ale za diabła nie mogę skojarzy ¦ gdzie to było dokładnie.
Co do "Kameralnej" a nie była ona na rogu Trautmana i Rze Ľnickiej?
Ciekawie jeszcze wspominam swój ¶lub w "..." na rogu koło byłego LOK-u, gdzie wła ¶cicielk ± była kiedy ¶ aktualna wła ¶cicielka Lamusa...
Ech łezka w oku...
Koło basenu była knajpka zwana "willa OTAGO". Czy chodzi Ci tę knajpkę?
12 Listopada 2006, 15:05
Janusz
Fakt Otago, dlatego kojarzyłem z morzem, bo z ksi ±żki Korzeniowskiego nazwa statku chyba.
12 Listopada 2006, 20:02
ARe
...i co ¶ "morskiego" miała w nazwie.
OTAGO
[ Dodano: 12 Listopad 2006, 20:04 ]
12 Listopada 2006, 20:12
Janusz
O ile pamiętam co ¶ miała w sobie morskiego, maszt chyba, latarnie także?
12 Listopada 2006, 22:17
Bobik
O ile pamiętam co ¶ miała w sobie morskiego, maszt chyba, latarnie także?
By ¦ może. Ja pamiętam, że był tam (chyba pierwszy w mie ¶cie) automat do gry.
12 Listopada 2006, 23:01
Łuki
Co do filmu towidziałem, zrobił na mnie wrażenie, ale nie znięchęcił zbytnio do McD, bo jak pisałem jem tak sporadycznie, raz na miesi ±c, może 2... i nic mi nieszkodzi, wręcz smakuje, bo cos innego a nie naokr ±gło te "babcine" smażone kotlety, klopsy aż ociekaj ±ce tłuszczem i to dopiero jest niezdrowe hehe
12 Listopada 2006, 23:05
tomciog
13 Listopada 2006, 08:48
jez
Co do filmu towidziałem, zrobił na mnie wrażenie, ale nie znięchęcił zbytnio do McD, bo jak pisałem jem tak sporadycznie, raz na miesi ±c, może 2... i nic mi nieszkodzi, wręcz smakuje, bo cos innego a nie naokr ±gło te "babcine" smażone kotlety, klopsy aż ociekaj ±ce tłuszczem i to dopiero jest niezdrowe hehe
a kto każe Ci je ¶ ¦ klopsy i kotlety troche wyobra Ľni w kuchni i można przygotowa ¦ co ¶ smacznego i zdrowego
13 Listopada 2006, 10:46
Janusz
Najlepszy jest do tego typu rzeczy CykloJet, grama tłuszczu, cholesterolu. Tylko to mycie...
13 Listopada 2006, 12:24
tom_2
W Otago oprócz automatów pamiętam pyszne lody w pucharkach. Na piwo jeszcze nie chodziłem
13 Listopada 2006, 12:27
PiPiDżej
...a ja pamiętam tam drug ± salę - cał ± w meblach gda ±skich.
Była tam zawsze kartka "zarezerwowane" - ale je ¶li złożyłe ¶ porz ±dne zamówienie, to cię nie wyganiali.
Z kumplami zawsze tam brali ¶my butelkę malagi (pod koniec liceum lubiłem takie słodko ¶ci).
13 Listopada 2006, 12:45
tom_2
Te meble robiły na mnie duże wrażenie. W ogóle klimat był tam dla mnie niesamowity. Czułem się jak na salunach. Może dlatego, że rodzice zabierali mnie tam bardzo rzadko, od ¶więta.
[ Dodano: 13 Listopad 2006, 12:57 ]
13 Listopada 2006, 13:05
Patrycja
chyba tak a ja w ogole tego nie pamietam
13 Listopada 2006, 13:19
tom_2
Id ±c Patrycja od dworca ul Hallera, knajpa była w przedostatnim budynku po prawej stronie, za sanepidem. Też pamiętam j ± tylko z wózka
13 Listopada 2006, 13:48
Janusz
Spoko, kto pamięta lemoniadę w proszku?
Gdy to wprowadzili to to palcem z turebki bylo najlepsze(jsze)
Albo dropsy takie węższe i grubsze, po 30 i 50 groszy, ba nawet zapałki były w małych i dużych paczuszkach, Belwedery po 50 i 25 sztuk, no i dla plebsu Mazury lub Sporty, Matrosy, Mewy, Luksusowe ze złotym ustnikiem (damskie)...
13 Listopada 2006, 14:07
PiPiDżej
ech... wspomnie ± czar...
a lody CALISPO za 2,60 (kawowe za 3)
13 Listopada 2006, 14:22
Janusz
Kalipsaiki jeszcze pamietam po 2 zł. Pewne bo bilet do Bolszewa kosztował 2.20, czyli id ±c pieszki miałem lody i 20 groszy, dwie takie drogi, a było na dropsy.
Kurna, to się nie wróci, paliwo pamietam po 1,40, a jak miałem Komara to było po 1,80. Gdy zarabiałem 4.750 było po 2 i po 2,20, a mieszkanie 412 z wod ± i ogrzewaniem, aleki cholera była na receptę za 30%. Za pensję kupowałem meble do kuchni i lodówkę
13 Listopada 2006, 17:55
ARe
Biedny Janusz, tak sie stęsknił za dawnymi dobrymi czasami. Tfu!
A w którym roku zarabiałe ¶ 4750?
13 Listopada 2006, 18:35
Janusz
Od 1973 miałem 14 takich pensji rocznie. Kolejarz (maszynista) osobowy zarabiał wtedy około 7.000 (w rodzinie kto ¶).
O górnikach i równych mi wykształecniem stoczniowcach nie wspominam.
13 Listopada 2006, 18:37
ARe
A w 1976 roku ¶rednia krajowa była 3500, ja bed ±c stoczniowcem nierównym Tobie wykształceniem miałem 2700.
13 Listopada 2006, 18:45
Janusz
Trzeba było wiedzie ¦ gdzie pracowa ¦
Sam wiesz gdzie tak płacili, na pocz ±tek 4750 + urlopówka taka i taka trzynastka, ale powiem Ci szczerze; z przyjemno ¶ci ± z tej pracy wyleciałem i wróciłem do rolnictwa, zreszt ± w 1977 w rolnictwie jako chemik miałem więcej, z tym, że miałem rejon dwóch powiatów, ale i samochód.
13 Listopada 2006, 20:36
Anda
ARe, przeczytac Twoje slowa i umrzec...
13 Listopada 2006, 21:33
ARe
ARe, przeczytac Twoje slowa i umrzec...
?
13 Listopada 2006, 23:05
Anda
... bo dobrze jest czasem poczytac, jak bylo NAPRAWDE!
Dzieki Bogu!
14 Listopada 2006, 12:49
Janusz
ARe Ty niby kim jeste ¶, skoro piszesz: "nierównym Tobie wykształceniem", może masz wybitne wykształcenie przydatne w stoczniach?
Płacili Ci na ile zasługiwałe ¶ i pozb ±d Ľ się raz hipokryzji i łaszywego widzenia swojej osoby.
Niech o Tobie kiedy ¶ pamiętaj ± jako o Żeglarzu, a nie o problematycznym prezydencie miasta.
Zwyczaj przenoszenia prezydentów na dyrektorskie stołki sk ±d zaczerpn ±łe ¶? Z idei Solidarno ¶ci?
14 Listopada 2006, 15:45
ARe
1. Wyksztalcenie miałem dokładnie talie jak trzeba w stoczni plus podyplomowe też po fachu
2. Płacili mi chamsko za mało, miedzy innymi dlatego, że gdzieindziej płacili niezasłużenie za duzó i to w różnej formie, nie tylko pensji ale np. talonów, zreszta takie były czasy, że nie wykształcenie i kompetencje się liczyły,
3. Możesz mnie ocenia ¦ jako problematycznego prezydenta, ja ciebie ocenia ¦ sie nie o ¶mielam więc debaty nie podejmę,
4. Nikogo nie przenosiłem na dyrektorskie stołki, sam też nigdy dyrektorem jeszcze w życiu nie byłem, od kiedy nie jestem szeregowym pracownikiem w okrętownictwie wszystki efunkcje pełniw po wygranych wyborach albo i konkursach.
[ Dodano: 14 Listopad 2006, 15:46 ]
14 Listopada 2006, 16:21
Janusz
Spoko, mnie nie rusza, a mn ± rzuca problem częstokro ¦ (pisze o skali kraju) przejmowanie dosłowne komuszych zwyczajów przez pseudosolidaruchów.
Ja w okresie pracy nie przyj ±łem żadnego talonu na samochód, ba nawet telefonu nie miałem w tym czasie wcale (może i dobrze), nie wchodziłem w układy, a propozycji było sporo. Sam znasz te czasy.
Natomiast dużo, a nawet bardzo dużo "załatwiałem" spraw dla Koscioła. Co się dało i jak się tylko dało.
Nie straciłem kontaktów z ówczesn ± opozycj ± (za co zreszt ± usunięto mnie z pracy i partii), pomny faktu, że pracuję dla i z zalecnia Ko ¶cioła.
Chodziłem w tym czasie do Ko ¶cioła (mieszkałem w Bolszewie), a teraz podziwiam tych wszystkich wtedy aktywistów PZPR czy ZMS jak to teraz w pierwszych ławkach najgło ¶niej ¶piewaj ±. Nazwisk Ci chyba nie muszę podawa ¦, bo je znasz.
Tu ARe wychodzi na jaw moja sympatia do p. Jerzego, nie był w owym czasie człowiekiem upolitycznionym, a z obecnych list, ludzi w pewnym wieku, to często były aktyw PZPR, a pewni osobnicy, jeden siedział w ZMS-ie, drugi czołgał się uniżenie po wyższym piętrze...
To co wyżej to powód mojej nadreakcji. Sorki ARe.
24 Listopada 2006, 13:10
PiPiDżej
24 Listopada 2006, 19:58
Tomek
nasz herb już tam jest, na wcze ¶niejszej stronie
http://commons.wikimedia....and&until=Kutno
25 Listopada 2006, 16:10
tomideus
Od ubiegłego czwartku można już zagl ±da ¦ (no i oczywi ¶cie nie tylko zagl ±da ¦) do rozbudowanej Insuli - ogólne wrażenie pozytywne, obydwa wnętrza, stare i nowo otwarte wydaj ± się bardziej przestronne, a zreszt ± co tam będę dużo pisał, wystarczy się wybra ¦ i samemu przekona ¦
25 Listopada 2006, 22:40
Łuki
Gdzie jest ta Insula, bo niesłyszałem o takiej jeszcze??
25 Listopada 2006, 22:58
tomideus
Już pisałem wcze ¶niej w tym topiku, ale powtórzę, że Insula jest na ulicy ¶w. Jacka za przystankiem MZK (id ±c od ulicy Ko ¶ciuszki w stronę kalwarii to po lewej stronie)
25 Listopada 2006, 23:38
Łuki
Aha, dzięki muszę tam kiedys zajrze ¦...
a ludzi dużo?
26 Listopada 2006, 00:01
tomideus
Heh, zapewne ci ±gle za mało, co stało się niejako specyfik ± tego lokalu. Słowem - przeważnie nie ma kłopotu z miejscem do siedzenia.
14 Grudnia 2006, 23:11
photoyoung
Do Knajpy zalicza się Pizzeria, Bary, Restaruracje -
osobi ¶cie najbardziej lubię jedzenie z LaStrady, nie tylko pizza,
również dania obiadowe i bardzo smaczne!
A Atmosfera miła i przyjazna jest przy Nanicach w 'Chacie' ;
Jednak kiedys moja siostra natrafiła na GUM Š DO ŻUCIA W KEBABIE!
Grzecznie przeprosili i zapewnili, że drugi kebab za darmo
Pewien Policjant również trafił na 'go ¶cia' w kebabie,
na włos
Po zapewnieniu również jemu, iż dostanie Nowego Kebaba,
powiedział 'Ja tutaj więcej nie wrócę a kebaba sama zjedz'
Dobrze powiedział. Przesadzili.
15 Grudnia 2006, 09:56
MKmario
osobi ¶cie najbardziej lubię jedzenie z LaStrady, nie tylko pizza,
również dania obiadowe i bardzo smaczne!
powiedzmy ze da sie tam zjesc -ale muza ktora tam leci zniecheca do czestych odwiedzin
15 Grudnia 2006, 10:11
PiPiDżej
czy ta guma była używana czy w opakowaniu? /istotna różnica/
15 Grudnia 2006, 10:56
najemnik
:zdziw: czy ta guma była używana czy w opakowaniu? /istotna różnica/
O jakiej gumie rozprawiasz? Do żucia czy do .......
Wracaj ±c do tematu: Żarcie w Chacie jest bardzo dobre. Ta guma to chyba jaki ¶ wymysł jest aby zniechęci ¦ potencjalnych klientów. Chociaż wszystko jest możliwe.
15 Grudnia 2006, 11:01
PiPiDżej
Photoyoung napisał wyra Ľnie, że do żucia...
Ale - podoba mi się Twój tok my ¶lenia!
15 Grudnia 2006, 15:25
photoyoung
Zgadza się, GUMA DO ŻUCIA!
Poprostu, albo pracownik ziewn ±ł i guma wypadła mu przy pracy do Kebaba...
Albo też nie trafił do kosza pluj ±c i nie zauważył/a, że wpadła do Kebaba
Nie jest to wymysł, sk ±dże! Przecież sam podkre ¶liłem, że jest tam miła atmosfera
i czasami nakarmi ¦ mój żoł ±dek lecę wła ¶nie tam!
pozdrawiam
15 Grudnia 2006, 15:38
PiPiDżej
..ale taki epizod może obrzydzi ¦ na lata.
W Warszawie, zaraz za Barbakanem, był (i chyba jest) sympatyczny bar mleczny.
Także za PRL-u. Czysto, schlunie, smacznie - cały w holenderskich kafelkach.
Często tam jadałem. Wzi ±łem tam kiedy ¶ kumpla z Krakowa.
A jemu do pomidorówki wpadła mucha. Nie rozgotowana.
Chyba wleciała, gdy z kuchni talerz niesiono do okienka.
Siadamy, bierzemy łyżki, nagle wypływaj ± owe zwłoki.
Jak na komendę wstali ¶my bez słowa i wyszli ¶my.
Przez kilka lat robiło mi się niedobrze na widok tego baru
(cho ¦ zdawałem sobie sprawę z irracjonalno ¶ci tej urazy).
ps.
Odno ¶nie gumy do żucia i włosa:
czy personel w kuchni nie jest zobowi ±zany do noszenia nakry ¦ głowy
- i czy żucie gumy nie jest w czasie tej pracy zakazane?
15 Grudnia 2006, 15:41
photoyoung
ps.
Odno ¶nie gumy do żucia i włosa:
czy personel w kuchni nie jest zobowi ±zany do noszenia nakry ¦ głowy
- i czy żucie gumy nie jest w czasie tej pracy zakazane?
Brawo! i wła ¶nie o to chodzi!
Tak, Personel jest do tego zobowi ±zony, jednak nie wywi ±zuj ± się z tej umowy,
taka jest prawda; Kiedy ¶ mieli ¶my Kebab 'Ankara' w Wejherowie, gdzie każdy pracownik obowi ±zkowo musiał nosi ¦ czapeczkę która zabezpiecza przed wypadaniem włosów z głowy!
Tak sanepid nakazał, tak i ja zrobiłem. Niestety Kebab nie przetrwał, musieli ¶my zlikwidowa ¦.
15 Grudnia 2006, 18:08
Janusz
PPJ to na wlacie na Freta? Ja tam będ ±c kawalerem, chodziłem często, po drodze "wystawiali" się arty ¶ci malarze. Drugie takie ulubione miejsce było na Nowotki u wylotu Franciszka ±skiej - super kawiarnia i wcale nie droga.
Dla Mixola info, z Zakroczymskiej z Klasztoru w prawo, tam była apteka gdzie kupowale ¶ syrop dla Oli, a dalej był ów bar.
Czyli na spoko licz ±c, około 20 lat temu tam byłem. Bar był.
A co do muszki, może się uczyła pływania?
17 Grudnia 2006, 18:41
olew
Wracaj ±c do tematu: Żarcie w Chacie jest bardzo dobre. Ta guma to chyba jaki ¶ wymysł jest aby zniechęci ¦ potencjalnych klientów. Chociaż wszystko jest możliwe.
no. zarcie w chacie dobre bylo prawie zawsze. dwa razy sie nacialem zamawiajac telefonicznie - raz przyjechal do mnie smierdzacy i niedobry placek cyganski (wstret mam do dzisiaj ), a za drugim razem odwolalem dowoz po POLTOREJ GODZINIE CZEKANIA.
poza tym ok.
17 Grudnia 2006, 20:21
Lukas
raz przyjechal do mnie smierdzacy i niedobry placek cyganski
no wlasnie ! nam sie trafilo dokladnie to samo, pozniej sprobowalismy jeszcze raz (bo znajomi zachwalali ze suuuper ) no i zupelnie co innego jak tamtym pierwszym razem
18 Grudnia 2006, 09:59
PiPiDżej
PPJ to na wlacie na Freta?
yes, oui, ja!
23 Maj 2007, 21:42
mk
No to ja też troche ponarzekam na Chate, jak zamowilem lazanie jakis czas temu, to na wierzch dali tak stary ser, ze dalem sobie spokoj z jedzeniem tam na dobre. Generalnie nie lubie tej knajpy, piwo rozwodnione, ale to juz chyba standard, co chwila rozmowe zaglusza ryk przejezdzajacego pociagu, a cenia sie ... eee nie polecam.
24 Maj 2007, 00:20
najemnik
Etaaaam, mnie tam smakuje
14 Lipca 2007, 08:24
tomciog
No to się w końcu bujn±łem do Insuli.
Niestety z dzieciakami - a to lokal typowy dla osób chc±cych w towarzystwie posiedzieć razem korzystaj±c z uroku tej knajpki.
W sumie nie jest Ľle, choc menu mogliby bardziej rozbudować.
17 Lipca 2007, 14:08
leo
W Kodze jest przyjemnie i tak swojsko.
17 Lipca 2007, 15:18
Janusz
fakt
17 Lipca 2007, 15:26
tienam
W Kodze jest przyjemnie i tak swojsko.
Swojsko to tam było na¶cie lat temu
17 Lipca 2007, 15:53
olew
zgadzam sie. jedzenia nigdzie lepszego w wejherowie nie ma, ale atmosfera jakas taka srenio-na-jeza
17 Lipca 2007, 19:37
Janusz
Flaczki, golonka i żurek tylko u pana Czesława w Kodze.
No i tatar też.
18 Lipca 2007, 10:50
tienam
Flaczki, golonka i żurek tylko u pana Czesława w Kodze.
No i tatar też.
¦więte słowa Przez całe życie nie zjadłem we wszystkich knajpach w jakich byłem nawet połowy flaczków i goloneczek co w samej Kodze...
Ostatnio już sporadycznie tam zajeżdżam, ale z sentymentem... A i tak najfajniej wspominam czasy starej Kogi, jeszcze kiedy rodzice zabierali mnie tam regularnie na obiady
Strona 1 z 1 • 1